PRZEGLĄD PODŁOGOWY | Numer 01/2020

PRZEGLĄD PODŁOGOWY / 21 społeczeństwa oraz historycznych uwarunkowań. A więc zmiana stosun- ku Polaków (i innych społeczeństw) do remontów jest obecnie wypadkową dwóch wymiarów – intensywności pandemii oraz czynników ekonomicz- no-gospodarczych – mówi Marcelin Matusiak, Strategic Insight Manager Sales Effectiveness & Consumer Insi- ghts z firmy badawczej GfK. Jego zdaniem w początkowym okresie lockdownu w Polsce wy- raźnie było widać „syndrom twier- dzy” – ludzie byli nieco wystraszeni, izolowali się w domach i ograniczali wydatki niezwiązane z dobrami FMCG. Następnie wystąpił okres oswojenia nowej sytuacji i pojawiła się chęć poprawiania komfortu życia w mieszkaniach i domach, w których ludzie spędzali w lockdownie znacz- nie więcej czasu. – Obecnie wszyscy już wiedzą, że nasze domy wyraźnie zmieniają swoją funkcję, gdyż stają się bardzo często naszymi biurami i szkołami, a czasem centrami życia towarzyskiego dla rodziny i znajo- mych. To wymusza zmiany w urzą- dzaniu wnętrz i uwzględnienie tych nowych funkcji w czasie realizacji remontów. Podsumowując, dłuższy czas spędzany przez nas w domach skłania do poprawiania komfortu, ergonomii i estetyki naszych wnętrz, a intensywność tych zmian będzie silnie korelowała z rozwojem pande- mii – zaznacza Marcelin Matusiak. Zmiany, zmiany, zmiany – jedyna pewność w niepewnych czasach Pandemia, w mniejszym lub większym stopniu, zmieniła wszystko. Nie ma obecnie obszarów, które nie uległy zmianie lub modyfikacji w jej wyniku. Przed eksplozją koronawirusa na ryn- ku można było zaobserwować pewne nowe tendencje jak choćby trend redecoringu. – Redecoring definio- waliśmy jako proces permanentnego poprawiania estetyki wnętrz i dosto- sowywania ich do pojawiających się trendów. Dwoma głównymi cechami tego trendu było to, iż proces ten wła- ściwie nigdy się nie kończył, a także, nie wiązał się z olbrzymim remontem (był ewolucyjny, a nie rewolucyjny). W wyniku pandemii ta tendencja, podobnie jaki inne, również uległa re- definicji – tłumaczy Marcelin Matusiak. – Obecnie redecoring przybrał na sile, a główne akcenty rozkładają się po- między ergonomią i komfortem życia. Spędzamy więcej czasu w naszych mieszkaniach i domach, mamy więcej kontaktów z innymi członkami nasze- go gospodarstwa domowego, często musimy godzić funkcje mieszkaniowe i biurowo-szkolne w naszych mieszka- niach. To wszystko wymusza zmiany w aranżacji wnętrz, a czasem nawet staje się akceleratorem tych zmian. Z tego powodu producenci i dystry- butorzy powinni na nowo wsłuchać się w głosy klientów i zredefiniować swoje oferty oraz procesy dystrybucji i obsługi – dodaje ekspert. W 2019 roku według raportu „Remon- ty w Polsce” przeciętny Kowalski na przearanżowanie mieszkania wydał około 20 tysięcy złotych. Wiosną wie- lu Polaków pierwszą fazę lockdownu uznało za doskonały moment do prze- prowadzania remontów i szturmem ruszyło do sklepów budowlanych. W późniejszym czasie okazało się, że co czwartyodłożył jednak planowany remont. Jakich wyników możemy się spodziewać w tej materii za rok 2020? – Początkowy okres pandemii był dla większości producentów naszego sektora olbrzymim poligonem zarzą- dzania kryzysowego w skali, z jaką nigdy wcześniej nie mieli do czynienia (i to na poziomie globalnym). Począt- kowa reakcja większości producentów na lockdown była taka, że ograniczyli zakupy surowców, renegocjowali (lub nawet wypowiadali) umowy z dostaw- cami, przygotowując się w ten sposób na nadchodzący kryzys. Polacy wyko- rzystali jednak dłuższy czas spędzany w domu na dokończenie i realizację prac remontowych oraz naprawy, któ- re wcześniej były odkładane z powo- du braku czasu. W wielu przypadkach pandemia wymusiła wręcz realizację niektórych prac remontowych i mo- dyfikację aranżacji naszych domów i mieszkań. Szybko okazało się, że w sklepach zaczyna brakować wielu produktów remontowych, a szybkie odbudowanie dostaw i realizacja nowych kontraktów przez producen- tów, nie jest możliwa w czasie, jakiego oczekiwali klienci – tłumaczy Marcelin Matusiak. Co czeka rynek remontowy w dalszej perspektywie? Jak wiadomo, prace budowlane i remontowe są ściśle powiązane ze źródłami finansowania tego rodzaju in- westycji. Wcześniej w Polsce mieliśmy do czynienia z rosnącymi wynagrodze- niami, niską stopą bezrobocia i niskimi stopami procentowymi. To sugerowa- ło, że nie powinno nastąpić gwałtowne załamanie się rynku remontów. Jednak z miesiąca na miesiąc na rynku można było zaobserwować spowolnienie w zakupach. Z czego to wynika? Jak zauważa Marcelin Matusiak wszyst- kie pilne i palące remonty zostały już przez gospodarstwa domowe zrealizo- wane i obecnie wracamy do normal- nego, stabilnego popytu na produkty remontowe. Ponadto okres wakacyjny (w tym bon turystyczny) skupił uwagę gospodarstw na aspektach turystycz- nych, a nie remontowych. – Producen- ci zdążyli w tym czasie odbudować już kontrakty z dostawcami, które były zerwane wiosną i nastąpiła delikatna nadpodaż produktów remontowych. Jednak oceniam, iż mamy raczej do czynienia z korektą, a nie zmianą trendu w zakresie zakupu materiałów remontowych. Są również kategorie produktowe i producenci, którzy cały czas utrzymują stabilne wzrosty sprze- daży. A odkładanie planów wiązałbym raczej z dużymi inwestycjami budow- lanymi powiązanymi z dużym ryzykiem (np. biurowce, centra handlowe, etc.) – tłumaczy Marcelin Matusiak. Marcelin Matusiak . Absolwent Zarządza- nia i Marketingu na UMK w Toruniu oraz Business Intelligence na SGH w Warsza- wie. Zrealizował ponad 570 projektów analitycznych i badawczych (ilościo- wych, jakościowych, geomarketingo- wych, eksperymentalnych, testów, etc.). Koordynuje pracę multidyscyplinarne- go zespołu analityczno-badawczego. Jego zawodowym obszarem zaintere- sowania są procesy decyzyjne klientów i doradztwo strategiczne w obszarach: Customer Journey, CX, Brand Manage- ment i Customer Intelligence. Szkole- niowiec i prelegent licznych konferencji branżowych.

RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=