PRZEGLĄD PODŁOGOWY | Numer 01/2020
16 / PRZEGLĄD PODŁOGOWY Największym dziś wyzwaniem jest pokazanie tego co do tej pory zro- biliśmy. Uważam, że obecny Zarząd Związku sporo wykonał. Te ostatnie 2 lata były bardzo produktywne, choć zdaję sobie sprawę, że tego, może nie być widać. Mamy np. bazę firm z branży pokryć podłogowych, w której znajdują się wykonawcy, sklepy, punkty handlowe, produ- cenci. Jest tam ponad 1,5 tys. firm i coraz więcej z nich chce siebie tam bardziej eksponować. Stają się dzięki temu bardziej wiarygodne nie tylko dla potencjalnych klientów, ale też dla dostawców, którzy mogą im zaoferować lepsze produkty pod względem jakości i cen. Poza tym mamy informacje, że wpływa to znakomicie na pozycjonowanie stron www w wyszukiwarkach. Takie firmy łowią po prostu więcej klientów. Wiem też, że firmy, które zapisują się do nas, korzystają z certyfikatów przynależności do Związku w celu skuteczniejszego egzekwowania na- leżności od swoich kontrahentów. Są tacy klienci, którzy jak mają do wy- boru, komu nie zapłacić czy opóźnić płatność, to wybierają te owce, które są poza stadem, czyli słabsze. Dostęp do szkoleń i informacji, któ- re oferujemy też daje sporą przewa- gę konkurencyjną. Jakiś czas temu zorganizowaliśmy szkolenie z umów podwykonawczych, gdzie doświad- czony prawnik podpowiadał, jak uniknąć pułapek na budowach, czy podawał przykłady dobrych zapi- sów za dostawę materiałów. Dzięki tej wiedzy nasze firmy nie są ska- zane na zgniłe kompromisy z dużo silniejszymi podmiotami, dzięki czemu zostaje im więcej w kiesze- ni. Powstał też kalendarz imprez branżowych, w obecnej sytuacji może nie najbardziej potrzebny, ale z czasem może się okazać dość kluczowe zorganizowanie swojego wydarzenia tak, żeby nie kolidowało to z innym, konkurencyjnym oraz, żeby można dobrze to wydarzenie wypromować z naszą pomocą. A jakie propozycje są przewidzia- ne dla producentów? Mamy gotowy projekt zbierania danych statystycznych. Razem z GFK Polonia przygotowaliśmy ofertę. Jest bezpieczna, niedroga i przede wszystkim wyniki pozwala- ją świetnie planować i przewidywać. Czekamy na gotowość większej liczby podmiotów. Niedawno zak- tualizowaliśmy naszą bazę danych, gdzie mamy ponad 2 tys. osób z branży pokryć podłogowych. Baza projektantów i architektów to ponad 8 tys. rekordów. Ogólny zasięg wszystkich naszych kanałów komu- nikacyjnych to prawie 15 tys. osób. Namawiamy naszych członków do docierania do naszych odbiorców poprzez szerzenie wiedzy, nie tylko poprzez przekaz sprzedażowy. To dużo bardziej skuteczne w pozyski- waniu klientów. Ponadto w ramach Floor Academy można pod naszym patronatem zorganizować ciekawe szkolenie czy warsztaty. Poza tym jesteśmy cały czas otwarci na różne propozycje. Co stanowi obecnie największy problem w działalności branży pokryć podłogowych, który takie ciało jak PZHiUBPP może roz- wiązać jako podmiot zrzeszający wielu graczy? Wiem, że najczęściej podnoszonym tematem są niskie ceny na rynku i narzekania, że to inni psują rynek. Trzeba tu podkreślić, że my jako Związek nie możemy sobie po pro- stu usiąść i ustalić wyższych cen, bo to jest nie tylko jest niezgodne z prawem, ale według mnie było- by to mało skuteczne. Natomiast proponujemy takie działania, które pomogą zachować przyzwoitą mar- żę, czyli m.in . lepsze produkty, pod- noszenie wiarygodności o oczach klientów, umiejętność negocjowania i wiele innych, których tu nie spo- sób wymienić. Dla nas jako zarządu Związku jest wyzwaniem komuniko- wać to i uświadamiać wiele rzeczy, takie jak na przykład dlaczego korzystniej jest dobrze wyceniać swoją pracę, pozyskiwać rzetelną wiedzę i informacje, albo czemu dobrze zrzeszać się wokół dobrych projektów jak np. centralna baza firm z branży podłogowej. Sporym wyzwaniem jest przekonywanie do projektów, które realizujemy. Nie wszystkie przynoszą korzyści tu i teraz i potrzeba sporej wyobraźni i chęci, żeby się w nie zaangażo- wać. Na pewno na niektóre projek- ty potrzeba będzie kilkunastu lat, żeby trafiły na odpowiedni moment. Rynek dojrzewa, ale powoli, tak jak całe nasze społeczeństwo w wol- nym rynku. O jakich przykładowych projek- tach mówimy? Jakiś czas temu sprzedawałem mieszkanie w centrum Warszawy i miałem do czynienia z agentami nieruchomości. W jednej z agencji dość przekonujący i elokwentny pracownik przekonywał mnie, że cena mojej nieruchomości jest za- wyżona o około 12 proc. Biorąc pod uwagę moje niewielkie doświad- czenie i upływający czas, kiedy to mieszkanie sprzedawałem, to pra- wie mu uwierzyłem. Kilka dni po tym spotkaniu sfinalizowałem transakcję bez udziału agencji, obniżając cenę o tylko 0,5 proc. Pytanie jest takie – czy agent chciał mnie oszukać, czy był niekompetentny. Nie chcę opisywać tutaj innych sytuacji z tym związanych, mój wniosek jest taki, żeby trzymać się od nich z daleka, bo wiele z tych „usług” załatwi i tak notariusz. Zmierzam do tego, że brak wytycznych, organizacji, która mogłaby nad tym czuwać, powo- duje, że prestiż tego zawodu jest bardzo niski, na czym tracą uczciwi przedsiębiorcy, którzy oczekują dobrego wynagrodzenia. Można stworzyć takie mechanizmy, które Trzeba tu podkreślić, że my jako Związek nie możemy sobie po prostu usiąść i ustalić wyższe ceny, bo to nie tylko jest niezgodne z prawem, ale według mnie byłoby to mało skuteczne.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy MTU4MDI=